Herodot
Herodot z Halikarnasu był prawopodobnie pierwszym podróżnikiem z krwi i kości. Żył w czasach starożytnych, kiedy Grecja była największym imperium. Urodził się w okolicach czterysta osiemset czwartego roku przed naszą erą, a zmarł gdzieś przy czterysta dwudziestym szóstym roku. Mówi się o nim, że jest królem historii z tego względu, że to głównie niemu wiemy, jak potoczyły się pierwsze wojny między ludźmi, w których udział brały ogromne armie. Podróżował prawie całe życie, po wypędzeniu ze swojego ojczystego kraju. Jego relacje charakteryzowały się obiektywizmem i realizmem. Nie powielał plotek – jeżeli nie udało mu sie dotrzeć do jakiegoś miejsca i rozmwiał tylko z ludźmi, którzy tam byli, zawsze wyraźnie zaznaczał, że tylko o tym słyszał, ale na własne oczy nie widział. Jego dzieło, w którym opisał swoje wszystkie podróże, zatytułował „Dzieje”. Prawdopodobnie był osobą uprzejmą, a jego pomagierzy, którzy pomagali mu w podróżach, musieli być szczęśliwi, bo w takich czasach niewolnicy mieli naprawdę ciężko i bardzo łatwo było im zginąć z rąk władcy, kiedy ten się na nich gniewał. Ryszard Kapuściński uchodzi na najwybitniejszego dziennikarza w Polsce. Urodził się w tysiąc dziewięćset trzydziestym drugim roku, czwartego marca w Pińsku. Mówi sie o nim, że był cesarzem reportarzu. Wiódł bardzo podóżnicze życie, bardzo chciał poznawać świat i być do niego przyjaźnie nastawiony, kochał ludzi, zawsze twierdził, że rozwiązanie problemów wielkich państw nie leży w deklaracjach prezydentów ani gubernatorów, ale w normalnych ludziach, zwykłych szarych robotnikach, którzy ten świat współtworzą. Pisał poruszające reportaże z wielu krajów, a za jego najwybitniejsze dzieło uchodzi „Heban”, który jest jego flagowym dziełem, będącym zbiorem reportaży dotyczących Afryki. Uwielbiał ten kontynent, zawsze stawał za biednymi, poszkodowanymi. Był bardzo ufny wobec ludzi, wielu twierdziło, że nawet zbyt ufny, a to, że udało mu się przetrwać te wszystkie lata w jednym kawałku, nigdy nie doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu, to prawdziwy cud. Cudem jest także to, że w ogóle takiego dziennikarza i po prostu człowieka polska ziemia posiada. To wielka duma. Ryszard Kapuściński zmarł dwudziestego trzeciego stycznia dwa tysiące siódmego roku.