Ludność
Mieszkańcy miasta.Tarnów zamieszkuje niewiele ponad 116 tys. osób. Liczba ta zmniejszyła się od lat 90-tych przede wszystkim na skutek procesu suburbanizacji, który prowadzi do przemieszczania się ludności z miasta na tereny podmiejskie. Do zmniejszenia liczby mieszkańców przyczynia się także spadek przyrostu naturalnego, co jest charakterystyczne dla całego społeczeństwa polskiego. Najwięcej mieszkańców Tarnów liczył w 1996 roku – ponad 122 tys. Przed II wojną światową Tarnów był ośrodkiem bardzo licznie zamieszkanym przez ludność żydowską, która osiedlała się tu od XV wieku. Istotnym wskaźnikiem charakteryzującym ludność jest także wskaźnik feminizacji, a więc liczba kobiet na 100 mężczyzn. W przypadku Tarnowa wskaźnik ten wynosi 111, a więc zaznacza się relatywnie duża przewaga kobiet. Do najgęściej zaludnionych osiedli miasta należą blokowiska, w odniesieniu do których funkcjonuje potoczna nazwa „Falklandy”, a które zajmują znaczne tereny na wschodzie miasta. Najmniejsza gęstość zaludnienia występuje w osiedlach jednorodzinnych na północy miasta. Podział administracyjny miasta.Tarnów podzielony jest na 16 osiedli, które różnią się między sobą powierzchnią, liczbą ludności, strukturą przestrzenną oraz funkcjonalną. Osiedla na obrzeżach miasta, a więc Mościce, Klikowa, Krzyż, Gumniska-Zabłocie i Rzędzin, są osiedlami, w których dominuje zabudowa jednorodzinna. Najmłodsza zabudowa występuje przede wszystkim w Mościcach, Gumniskach oraz Rzędzinie. Mościce, Klikowa oraz Krzyż oprócz funkcji mieszkaniowej pełnią także funkcję przemysłową, z racji zlokalizowanych tu Zakładów Azotowych, Zielonego Parku Przemysłowego oraz Klastra Przemysłowego. Odmienne funkcje występują w centrum miasta, gdzie zlokalizowane są obiekty handlowe i usługowe, a także administracyjne. Mianem „sypialni miasta” określić można osiedla na wschód od centrum, które określane są zbiorową nazwą „Falklandy”. Nazwa ta, choć potoczna, jest bardzo silnie utrwalona w świadomości mieszkańców. Nazwa „Falklandy” pojawia się nawet na planach miasta, a jej źródeł upatruje się w walce o wyspy „Falklandy”, która rozgrywała się w tym czasie, w którym powstawało osiedle. Najważniejsze zabytki w Tarnowie.Tarnów nazywany jest „perłą renesansu” i miano to z pewnością nie zostało nadane bezpodstawnie. Styl renesansowy zachwyca każdego, kto odwiedzi tarnowski rynek, w centrum którego dumnie prezentuje się ratusz, a plac otoczony jest renesansowymi kamienicami. Równie ciekawymi zabytkami są: katedra, zlokalizowana w pobliżu rynku, pałace rodu Sanguszków, Stary Cmentarz, mauzoleum generała Józefa Bema. Odwiedzając Tarnów, nie można pominąć ruin zamku na Górze św. Marcina na południu miasta. W jego otoczeniu znajduje się park wypoczynkowy, który bardzo chętnie odwiedzany jest przez mieszkańców. Uwagę warto zwrócić także na tarnowski dworzec kolejowy o niezwykłej architekturze. Znakiem braterstwa Polski i Węgier jest z kolei Brama Seklerska przy placu Petöfiego. Niezwykle urokliwe są wąskie uliczki otaczające rynek, a wśród nich ulica Żydowska, prowadząca do pozostałości po Starej Synagodze – bimy, czyli bożnicy. Warto przespacerować się po najważniejszym deptaku Tarnowa – ulicy Wałowej, a także wzdłuż głównej ulicy handlowej – ulicy Krakowskiej.
Jedną z preferowanych przez nas formą spędzania wakacyjnego wypoczynku jest wyjazd gdzieś nad wodę – może to być wyjazd nad morze czy nad jezioro. Osobiście pespektywy takie niekoniecznie mi się podobają i mnie zachwycają, wystarczy bowiem pooglądać sobie telewizję, aby zobaczyć, co w wakacje dzieje się nad naszym polskim Bałtykiem. Na plażach jest taki tłok, że ciężko wpasować się gdzieś z leżakiem czy kocem. Nie uważam, aby wypoczynek w takim ścisku i tłumie był relaksujący – tu nie ma mowy o żadnym wypoczynku, chyba, że poza sezonem. Podobnie sprawa się ma z różnymi jeziorami, gdzie latem przyjeżdża całe mnóstwo turystów żądnych przyzwoitego relaksu na d wodą, najbardziej oblegane są chyba zdecydowanie Mazury. Jeśli jednak zdecydujemy się na wakacje nad wodą, starajmy się robić wszystko, ażeby w możliwie najprzyjemniejszy i bezstresowy sposób spędzić ten czas. Nie pchajmy się tam, gdzie jest najwięcej ludzi. Starajmy się szukać miejsc w miarę możliwości mało zaludnionych i zatłoczonych. Bardzo często zdarza się tak, że wyjeżdżając gdzieś na wakacje, nie bardzo mamy co zrobić z naszym czworonożnym pupilkiem. Zanim opieką nad nim „uszczęśliwimy” kogoś z rodziny albo znajomych, zastanówmy się bardzo dobrze, czy ludzie ci rzeczywiście chcą być czymś takim uszczęśliwieni. W dużych miastach nie ma problemu, bo możemy zwierzaka zostawić w specjalnym ośrodku – nie mylić ze schroniskiem! Żadnym rozwiązaniem natomiast nie jest pozbycie się zwierzęcia poprzez wywiezienie go do lasu i zostawienie tam, a są niestety ludzie, którzy tak właśnie robią. Najlepiej zrobimy, jeśli zabierzemy zwierzaka ze sobą – w tej chwili nie jest to jakiś kłopot, ponieważ różne ośrodki wypoczynkowe nie robią w tym temacie specjalnych problemów. Musimy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, aby naszemu zwierzakowi zapewnić odpowiednio komfortowe warunki podróży – jeśli przemieszczamy się środkami transportu innymi niż nasz samochód osobowy, warunki te muszą być dostosowane do stawianych przez nie wymogów.